Post #1531543
2026-04-21 11:11 UTC
Nie piję alkoholu od dawna.
Dla kontekstu - rezygnacja z alkoholu to była po prostu decyzja. Nie miałem problemu z alkoholem, problemów zdrowotnych, po prostu pozwoliłem się przekonać, że to szkodliwe. Tylko tyle i aż tyle.
Chciałbym się podzielić kilkoma spostrzeżeniami na temat tego jak ludzie reagują, gdy odmawiam alkoholu, albo po prostu informuję, że nie piję.
W wielu przypadkach jest po prostu „ok”. I tyle, akceptacja. I fajnie.
W większości przypadków jednak „nie piję alkoholu” oznacza, że piję, tylko sporadycznie. Od okazji do okazji. Przecież piwko, szampana każdy walnie.
– nie piję alkoholu
– ale w ogóle?
W wielu przypadkach nie kończy się na powiedzeniu „nie”, pada kolejne pytanie, z grzeczności często nie można go po prostu zignorować, albo dać upustu wewnętrznemu chamowi.
– prowadzisz, tak?
– leki bierzesz?
– nie masz nastroju? Źle się czujesz?
– ah, rozumiem. Miałeś problem z alkoholem?
Ale najczęstsze i moje ulubione:
– dlaczego?
Czy mnie te pytania bolą? Niezbyt. Nie mam też problemu z odpowiadaniem na nie, chociaż czasem są bardzo nie na miejscu. Bardziej dziwi mnie fakt, że muszę mieć jakiś argument żeby nie pić.
Nie wiem jak reagowałbym, gdyby rezygnacja z alkoholu była faktycznie wynikiem problemów z nim. Nie wiem jak odbierałbym pytania o problem alkoholowy. Wydaje mi się na pewno to niegrzeczne, szczególnie gdy rozmawiam z kimś pierwszy raz, albo po prostu nie jestem z tym kimś w bliższej relacji.
Inna reakcja za to jest fascynująca, zauważyłem to kilka razy już. Zdarzy się czasem, że drugi rozmówca (najprawdopodobniej) zakłada, że mam problem z alkoholem i staje się to temat tabu. Słowa: piwo, wódka, alkohol, pub, wino wlatują na cenzurę. Często jest to śmieszne, zwłaszcza jak w rozmowie padnie coś na temat alkoholu i rozmówca zaczyna śledzić moją twarz w poszukiwaniu sygnału, jakby się zastanawiał czy właśnie mnie uraził, czy zdenerwował, czy nie pęknę i nie skoczę po małpkę, albo... przeprosi mnie... xD
#alkohol
Replies (2)
-
@paczekzkimchi@wspanialy.eu 2026-04-21 11:19
@p357@mastodon.com.pl mam tak jak wspomnę że jestem weganinem. Pytania dlaczego i uwagi typu "ja bez sera to nie ma szans"
-
@Aegewsh@101010.pl 2026-04-21 15:31
@p357@mastodon.com.pl moja żona zamyka usta jednym zdaniem. Jestem alkoholiczką. Wiem że ty nie, ale chciałem zwrócić uwagę na jeszcze inny aspekt kultury chlania. Zdanie to zamyka temat, bo alkoholizm to tabu, a publiczne przyznawanie się do niego, to jakby publicznie powiedzieć, że się jest w związku z siostrą.