Post #1002583
2026-03-04 16:29 UTC
Webowy interfejs poczty, której używam, wiecznie doprowadzał mnie do szału i jest wzorowym przykładem tego, jak dobitnie zaprezentować, że bez blokady reklam to tego współczesnego internetu nie da się używać. I że w trosce o zdrowie psychiczne nawet nie należy tego próbować. No cóż, po długim dostrajaniu reguł wyszło mi coś, co zwykle działa i przynajmniej większości reklam na stronie pozwala nie widzieć. Bez tego - treść jest obfajdana migającymi i kłującymi w oczy bannerami ze wszystkich czterech stron. A po zastosowaniu blokad - od dzisiaj oglądam taki obrazek jak poniżej. Bo twórca strony nie chce, żebym coś z moich wiadomości na tejże stronie był jeszcze w stanie zobaczyć. Ech... Niedokładnie cytując "Wiedźmina": "Chyba żeś obindasił".
Replies (0)
No replies.